Nasze prywatne bzdury
Badania wskazują, że większość wpisów na serwisie mikroblogingowym Twitter to bezsensowne bzdury. Niewiele jest wpisów wartościowych czy sensownych rozmów pomiędzy jego użytkownikami.
Amerykańska firma badawcza Pear Analytics postawiła sobie za zadanie stwierdzić, do czego wykorzystują Twittera jego użytkownicy. Zbadała, co wypisują na Twitterze w godzinach od jedenastej rano do piątej po południu. Podzielili wiadomości na sześć kategorii: wieści, spam, samopromocja, bełkok ("Właśnie jem kanapkę"), rozmowy i wartościowe. Przeprowadzający badanie myśleli, że większość wiadomości to będzie spam i samopromocja.

40,5 procent zakwalifikowano jako bzdury, 37,5 procenta jako rozmowy. Tylko 8,7 procent wiadomości ocenione zostało jako wartościowe, przekazujące interesujące informacje. Samopromocja to 5,85 procent, a spam - zaledwie 3,75 procent wiadomości.
"...ciekawe będzie zobaczyć, czy staną się znaczącym źródłem wiadomości, czy pozostaną miejscem dla ludzi, w którym można podzielić się tym, co się w danej chwili robi - tym, co nie ma wielkiego znaczenia dla innych" - mówi o wiadomościach na Twitterze Ryan Kelly, założyciel Pear Analytics.
Pear Analytics zamierza przeprowadzać takie badania co kwartał i analizować trendy w porozumiewaniu się przez Twittera, największego serwisu mikroblogingowego na świecie, liczącego sobie ponad 45 milionów użytkowników (a w Polsce około 245 tysięcy).
Serwisy mikroblogingowe miały być - i są - miejscami, w których piszemy o sobie dla innych. Większość z nas przez większość czasu, nie ma co tu ukrywać, nie pisze nic ciekawego (jako że i nic ciekawego nie robi). A gdy już, to nie dla wszystkich, i często rzeczy, które już inni skądinąd wiedzą.
Rozmowy w serwisach mikroblogingowych też nie są w większości specjalnie wartościowe, nawet chwilowe gorące romanse wyblakną bardzo szybko - tu wszystko się zmienia z minuty na minutę. Właśnie chwila jest cenna a nie zapisanie się w historii.
Więc niby nic nowego. Ale warto popatrzyć na to badanie i na następne z tej serii, by choćby - jak sami jego twórcy - pozbyć się stereotypowych przypuszczeń. Poznać naturę ludzką zaklętą w wiadomości długości SMSa. Czyli - naturę naszych czasów...?
Źródło: Twitter tweets are 40% 'babble', BBC News, 17 sierpnia 2009.
Zobacz podobne:
» NewsPoint o najbardziej znanych blogach
» O społecznościówkach w 2007
18 sierpnia 2009
